Jak to mówią 'niedziela dzień cwela', nienawidzę niedziel. To najgorsze co może być, a szczególnie dzisiejsza niedziela, dzień w którym żegnam się z miśkiem na pięć dni ; ( Jutro rano jedzie do Rzeszowa, a wraca w piątek. Byłam przed chwilą w mieście z misiaczkiem <3 zaraz znowu jadę ale z Wojtasem. jutro idę z Karolem po prezent dla Miśka, na walentynki ; p myślę że super extra wyjebana zapalniczka, śmiechawskie bokserki i malutki misiek wystarczą ; p jutro będą zdjęcia z wczorajszej imprezy w karczmie, a moze nawet jeszcze dzisiaj ; p ide jeszcze na fb, na fbl i na floga i do łóżeczka czytać 'Odlot na samo dno'
cześć ; )






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz